facebook google twitter tumblr instagram linkedin
  • Start
  • Kategorie
    • Lifestyle
    • Fashion Diary
    • Beauty & Care
    • Podróże
    • Poradniki
    • Event
  • Serie
    • Basic
    • Long Hair Don't Care
  • Mapa podróży
  • O mnie
  • Kontakt

TEST


Jak już zapewne wiecie, spodnie z poprzedniego postu modowego stały się moim ulubieńcem tej wiosny! Pomimo tego, że są w kratę i z wysokim stanem, niesamowicie łatwo je połączyć z innymi ciuchami.

#OutfitOf TheMonth
Basicowa koszulka biała lub czarna o różnych krojach (w tym przypadku jest to crop top z krótkim rękawkiem i opuszczonymi rękawami, białe siateczkowe trampki Born2Be zastąpiły skórzane czarne buty, drobna torebka lub plecak w innym kolorze niż B&W, spodnie w kratę, a do okrycia duży, luźny czarny sweter. Nieodłącznie czarny zegarek na ręce, a na szyi srebrne kółeczko. Przekonałam się także do kolczyków (w tym outficie dopasowałam je kolorystycznie do plecaka. To zdecydowanie mój ulubiony zestaw w maju! Do tego pozbyłam się ciężkiego makijażu, zamiast tego lekki podkład, delikatne konturowanie i rozświetlenie, naturalnie podkreslone brwi, a powieki przeciągnięte w załamaniu bronerem. Do tego tusz, czasem kreska, wszystko wygląda bardzo świeżo! A Wy co sądzicie?






Zdjęcia czekały spory kawałek czasu na publikację, widać, że ogród jeszcze nie zazielenił się w pełni.. teraz, kiedy zaczyna się już czerwiec - wszystko dookoła jest gęste, bujne i intensywnie zielone! Kto razem ze mną kocha wiosnę i lato?







PAMIĘTAJ O MOICH SOCIAL MEDIACH!
Zaobserwuj instagrama @miller.emilia oraz makijażowego, którego ostatnio aktywowałam na nowo @miller.beauty, a także polub mój fanpage Miller Emilia Blog !

Nie zapomnij skomentować i zaobserwować bloga, aby być na bieżąco!

19:13 3 komentarze

Markę Smashbox oraz moją ukochaną wielofunkcyjną bazę mieliście okazję poznać w poprzednim poście z kategorii "Beauty" (recenzja tutaj). Zgodnie z zapowiedzią na moim instagramie (@miller.emilia) dziś pojawia się kolejna, tym razem podwójna recenzja produktów tej marki, które dostaniecie przede wszystkim w perfumerii Sephora.

Photo Edit Eye Shadow oraz Always On Liquid Lipstick Metallic Matte to nowości, które pojawiły się zimą tego roku. Kółeczko z cieniami zastąpiło poprzednie trio, a kultowe dla firmy Smashbox matowe pomadki w płynie Always On dostały nową kolekcję zawierającą najmodniejsze w tym sezonie metaliczne odcienie zastygające na matowo. Dziś zacznę od pomadki, następnie zaprezentuję Wam cienie.. a na sam koniec uraczę Was makijażem oczu wykonanym tym trio! Osobiście pokochałam robić recenzję zawierające nie tylko s
watche, ale także przykładowe makijaże z użyciem produktów, co Wy na to?


Always On Liquid Lipstick Metallic Matte
To matowa pomadka w płynie zamknięta w przezroczystym opakowaniu o pojemności 4ml. Jej formuła jest bardzo lekka, niemal niewyczuwalna, przypominając delikatny suchy olejek (zawartość w składzie olejku jojoba, słonecznikowego i z moreli), nie tworzy suchej skorupy, tylko cienką, bardzo kryjącą, mocno napigmentowaną warstwę pełną blasku. Pomadka zastyga na ustach na matowo (w połączeniu z metalicznym wykończeniem daje satynę) i jest niesamowicie komfortowa w noszeniu, powoli się zjada, a usta nie sklejają się, ani nie pojawiają się suche skórki. Pachnie delikatnie słodkim karmelem. Posiada wyjątkowo precyzyjny aplikator w kształcie łezki, który ułatwia dokładne nałożenie pomadki w kącikach ust.



Mój kolor to XO, Vlada - ciepły, średnio-ciemny nude o złoto-miedzianym wykończeniu. Pięknie wygląda do opalonej skóry przy całkowicie matowym oku. To kolor typowo na lato lub jesień, niestety na tę porę roku mi kompletnie nie pasuje, jednak jeśli jesteście tak jak ja fankami czerwieni - koniecznie przetestujcie metaliczną matową czerwień, czyli Maneater! (NA ZDJĘCIU)



Photo Edit Eye Shadow
Z założenia to cudowne trio cieni do powiek, dzięki którym wykonamy cały makijaż oka, ale oczywiście mogą być także uzupełnieniem naszych palet. Zamknięte są w plastikowy, solidnym, czarnym opakowaniu z szybką przypominającym obiektyw aparatu - w końcu marka nawiązuje do makijażu fotograficznego! Pojemność to 3.2 grama, z czego cień, z którego będziemy korzystać najczęściej jest największy - za to duży plus! Cienie są ultra miękkie, nakładają sie jak masełko, do tego są bardzo mocno napigmentowane i jednocześnie ten pigment podczas przenoszenia na pędzel i oko oraz podczas pracy nimi nie znika (nawet matowe)! Po pierwszym użyciu byłam totalnie zaskoczona. Zdjęcia niestety nie oddają tej pigmentacji, ALE! Ostatnio usłyszałam zdanie, że lepiej posiadać cienie, z którymi lepiej się pracuje niż takie, które pięknie wychodzą na swatchach, a na oku jedna wielka plama :) Jeśli nie wierzycie - Smashbox jest dostępny w Sephorze, dotkniecie i zakochacie się! Nie osypują się, są bardzo trwałe, nie zbierają w załamaniu. Pomimo dość wysokiej ceny jak na 3 cienie są tego całkowicie warte, a często możecie je dorwać podczas promocji w kodem na -20%!



Dostępne są w 15 wersjach kolorystycznych, a jeśli obserwujecie markę Smashbox na Instagramie na pewno już wiecie, że wkrótce pojawi się ich więcej! Moja paletka to Holy Crop, czyli ciepła tonacja. Największy cień Loungerie to szampański ciepły odcień o brzoskwiniowych i różowych tonach, nie jest to jednak typowy kolor jak rozświetlacz' bo jest zdecydowanie za ciemny, średnio go też widzę w roli pod łukiem brwiowym.. za to uwielbiam go nakładać na całą powiekę palcem i kompletnie nic poza nim (+ rzęsy). Oczy wyglądają świeżo, promiennie, wiosennie. Dwa pozostałe cienie to Outfoxed oraz Miss Chili. Pierwszy z nich to również cień z pogranicza metaliczno-perłowego w kolorze czerwieni z dodatkiem pomarańczowo-ceglanych i różowych tonów, drugi to ciepły czekoladowy mat. Z początku nie byłam przekonana do tego połaczenia kolorów, jednak postanowiłam zrobić makijaż z wykorzystaniem tylko tych 3 cieni.. i sami oceńcie jak to wygląda! :)
Metaliczną czerwień widzę w zupełnie innym połaczeniu, myślę, że wkrótce będziecie mogli zobaczyć z czym ją zestawiłam na moim makijażowym instagramie @miller.beauty





PAMIĘTAJ O MOICH SOCIAL MEDIACH!
Zaobserwuj instagrama @miller.emilia oraz makijażowego, którego ostatnio aktywowałam na nowo @miller.beauty, a także polub mój fanpage Miller Emilia Blog !

Nie zapomnij skomentować i zaobserwować bloga, aby być na bieżąco!





13:30 3 komentarze


Zawsze marzyłam o sesji w kwiatach, szczególnie tych na drzewach, jednak zwykle spóźniałam się i kolorowe płatki szybko znikały. W tym roku wiosna była niezwykle łaskawa, podobnie jak moja dostępność czasowa, stąd powstała ta sesja na terenie Wilanowa wśród ogromnych, kwitnących magnolii, którą udało mi się zdziałać wraz z Jessicą (jessicasloniewskablog KLIK) podczas jej wizyty w stolicy.







Ponieważ doskonale wiedziałam gdzie odbędą się zdjęcia zdecydowałam się na wiosenny outfit w pastelowych kolorach - pudrowo-różowa bawełniana bluzka z serii basic z dekoltem w serek oraz rękawem 3/4, a do tego mój zakup tego roku - materiałowe spodnie w drobną kratę z wysokim stanem, wiązane na kokardkę. Jak tylko je zobaczyłam w Zarze wiedziałam, że muszą być moje, potrzebowałam czegoś nowego na wiosnę, co nie jest grubym materiałem, jak jeans, a jednocześnie będzie bardzo uniwersalne. Pomimo tego, że nie jest to gładki materiał nie ma problemu aby coś do nich dobrać - noszę je na co dzień z czarnym lub białym t-shirtem, bluzka taką jak na zdjeciach, sweterkiem bawelnianym lub golfem. Przez to, że krata jest czarno biała, miejscami szara można do nich dobrać niemal każdy kolor! Całość zestawiłam z klasycznym czarnym zegarekiem Rosefield, szarą torebką oraz czarnymi skórzanymi butami typu slip on (swoją drogą to chyba najwygodniejsze moje buty!). Na szyi mam srebrny łańcuszek z jadeitem, w uszach kolczyki wkrętki, a przeciw słońcu - białe okulary w kropki!







14:01 14 komentarze

Baza pod makijaż to jeden z ważniejszych elementów trwałego makijażu (o wykonaniu trwałego makijażu w kilku krokach możecie przeczytać TUTAJ). Szukając ulubionej bazy, która przygotuje moją twarz przed kolejnymi produktami trafiłam na wyjątkowy produkt z marki Smashbox - baza w buteleczce z atomizerem, o płynnej konsystencji, do tego bez silikonów, alkoholu oraz olejów! Nie mogłam wyjść z podziwu - w końcu jak to ma działać? Okazało się, że świetnie sobie radzi nie tylko jako baza, ale także.. Czytajcie dalej :)


Produkt pochodzi z marki Smashbox dostępnej na wyłączność w perfumerii Sephora. Dostępny jest w jednej pojemności 116 ml i kosztuje 139 zł, jednak często go można dorwać na promocji -20% lub więcej :) Kupujemy go w tekturowym opakowaniu zawierającym wszystkie informacje o sposobie używania oraz o składnikach. Tak jak wcześniej wspomniałam - jest to płyn nieco gęstszy od wody zawierający w swoim składzie elektrolity, które pozytywnie wpływają na skórę ożywiając i nawilżając, zamknięty w plastikowym opakowaniu z atomizerem, który rozpyla dość dużą ilość płynu. Wystarczą dwa psiknięcia, nie więcej. Atomizer się nie zacina, a płyn nie pozostawia uczucia lepkości na skórze. Szata graficzna jest prosta, a dzięki przezroczystej butelce możemy kontrolować ilość produktu. Do zdecydowanych plusów należy zapach mgiełki - jest słodki, nieco cukrowy, ale nie jest mdły. Dostępne są też edycje limitowane - kokosowa, cytrusowa oraz zielona herbata.


Stosując Primer Water jako baza przed makijażem zauważyłam, że niemal każdy podkład lepiej się na niej trzymał, miał też większą trwałość, a do tego o wiele lepiej wyglądał na buzi, niezależnie od tego czy był to podkład drogeryjny czy wysokopółkowy. Pory nie zostały podkreślone, a żaden produkt nie ważył się. Skóra potrzebuje około 3-5 minut aby wchłonęła Primer (do suchości), jednak różnica po użyciu jest zauważalna gołym okiem - pojawia się delikatny glow, faktura jest wygładzona, nie ma uczucia ściągnięcia.

Ale to nie jedyne zastosowanie Primer Water! Używam go po skończeniu makijażu, również 2-3 psiknięcia, aby scalić wszystkie warstwy makijażu oraz najważniejsze - usunąć pudrowość. Kiedyś nie zauważałam tego co robi mi puder i ciężki podkład na twarzy (np. Estee Lauder Double Wear + mój ukochany puder z Golden Rose - recenzja TUTAJ), czekałam, aż uczucie ciężkości samo minie poprzez wydzielające się sebum, jednak zaryzykowałam używając primera na gotowy makijaż i uczucie maski momentalnie zniknęło! Po pudrowości nie było śladu, a makijaż trzymał się perfekcyjnie cały dzień! Zadziałał jak odświeżający fixer.

Kolejne zastosowanie, które odkryłam całkiem niedawno - nakładanie produktów na mokro, poprzez spryskanie pędzla! To chyba moje najlepsze zastosowanie! Wszystkie cienie metaliczne, foliowe, duochromowe mogę w końcu nakładać precyzyjnym pędzlem prosto na oko, a nie palcem. Pigment nie znika, a wręcz wzmacnia się, podobnie jak światło które odbija, do tego cienie nabierają na trwałości bo zastygają - jestem zachwycona!
Podobnym zastosowaniem jest użycie Primer Water do rozświetlacza - najpierw na puchaty pędzel, następnie zanurzyć pędzel w produkcie i na twarz.. takiego niesamowitego GLOW nigdy nie miałam! Totalnie się zakochałam i od kilku dni nakładam rozświetlacz tylko w ten sposób.



Choć cena produktu bez promocji nieco odstrasza jest to produkt jak najbardziej wart swojej ceny. Gdyby miał tylko jedno zastosowanie mogłabym z niego zrezygnować, jednak kiedy można go wykorzystać na tyle sposobów - stał się u mnie niezastąpiony. Baza, utrwalenie, usunięcie pudrowości, łatwość nakładania foliowych cieni i uzyskanie fenomenalnego blasku - same zalety, wszystko czego potrzebuję w jednym produkcie. Nie zauważyłam, aby był niewydajny, myślę, że spokojnie starczy mi na co najmniej pół roku, a do tego fenomenalnie się sprawdzi jako mgiełka odświeżająca w trakcie dnia, szczególnie w czasie zbliżającego się lata i upałów - dostarczymy naszej skórze elektorlitów i nawilżymy. Jego skład jest bardzo przyjazny dla skóry, ponieważ poza elektrolitami nie zawiera silikonów, olejów ani alkoholu, więc nie wysuszy, nie zapcha i nie będzie problemu z utrzymaniem się makijażu! Jestem niesamowicie ciekawa jak ten produkt sprawdzi się z podkładami mineralnymi. Jak tylko skończy mi się to opakowanie koniecznie kupię drugie, może z edycji limitowanej pachnące cytrusami?

Używacie bazy pod makijaż? Lubicie produkty wielofunkcyjne? Jaki jest Wasz ulubiony produkt, który można zastosować na kilka sposobów?
Wkrótce recenzja innych produktów marki Smashbox! Zostańcie na dłużej, aby nie przegapić nowych postów! :)



PAMIĘTAJ O MOICH SOCIAL MEDIACH!
Zaobserwuj instagrama @miller.emilia oraz makijażowego, którego ostatnio aktywowałam na nowo @miller.beauty, a także polub mój fanpage Miller Emilia Blog !

Nie zapomnij skomentować i zaobserwować bloga, aby być na bieżąco!
12:21 3 komentarze
Nowsze posty
Starsze posty

O mnie




Hej, jestem Emilia, mam 21 lat. Na moim blogu znajdziesz wpisy o dotyczące urody, mody, a także podróży! Mam nadzieję, że znajdziesz tu coś dla siebie i zostaniesz ze mną na dłużej xoxo .
Kontakt: miller.emilia0@gmail.com

Kategorie

RECENZJE basic event lifestyle long hair don't care moda podróże poradnik uroda

Archiwum

  • ▼  2018 (15)
    • ▼  czerwca (3)
      • Sunday evening | Granatowy kombinezon
      • Milano & Bergamo
      • Hawaiian Ocean | Nowa edycja limitowana | BELL
    • ►  maja (3)
    • ►  kwietnia (1)
    • ►  marca (2)
    • ►  lutego (4)
    • ►  stycznia (2)
  • ►  2017 (44)
    • ►  grudnia (1)
    • ►  listopada (5)
    • ►  października (2)
    • ►  września (4)
    • ►  sierpnia (6)
    • ►  lipca (4)
    • ►  maja (3)
    • ►  kwietnia (6)
    • ►  marca (5)
    • ►  lutego (4)
    • ►  stycznia (4)
  • ►  2016 (45)
    • ►  grudnia (2)
    • ►  listopada (7)
    • ►  października (1)
    • ►  września (5)
    • ►  sierpnia (5)
    • ►  lipca (2)
    • ►  czerwca (5)
    • ►  maja (5)
    • ►  kwietnia (4)
    • ►  marca (4)
    • ►  lutego (2)
    • ►  stycznia (3)
  • ►  2015 (41)
    • ►  grudnia (5)
    • ►  listopada (3)
    • ►  października (5)
    • ►  września (2)
    • ►  sierpnia (5)
    • ►  lipca (3)
    • ►  czerwca (2)
    • ►  maja (5)
    • ►  kwietnia (3)
    • ►  marca (3)
    • ►  lutego (4)
    • ►  stycznia (1)
  • ►  2014 (4)
    • ►  sierpnia (3)
    • ►  lipca (1)

Popularne posty

  • Nie czekaj, ruszaj w świat! Czyli poradnik taniego podróżowania
    Nie czekaj, ruszaj w świat! Czyli poradnik taniego podróżowania
  • Festiwal Kolorów w Kielcach - czyli świat w kolorach tęczy!
    Festiwal Kolorów w Kielcach - czyli świat w kolorach tęczy!
  • Makijaż w kolorach jesieni | ZŁOTO
    Makijaż w kolorach jesieni | ZŁOTO
  • INSTA BADDIE MAKEUP TUTORIAL
    INSTA BADDIE MAKEUP TUTORIAL
  • Claresa - lakiery hybrydowe
    Claresa - lakiery hybrydowe

Facebook

Created with by ThemeXpose